[ Pobierz całość w formacie PDF ]

do siebie.
Usiadłam z łatwością. Ciało nie bolało mnie już tak jak
wczoraj, a ból głowy zniknął zupełnie. Luke podał mi moją tacę, a
sam usiadł obok ze swoją. Wzięłam łyk kawy, była taka wspaniała.
Kiedy uniosłam sreberko z talerza, poczułam zapach bekonu i
jajek. Uśmiechnęłam się.
 Dobry wybór, panie Matthews.
 Dobrze spałaś?
 Tak myślę. Nie pamiętam, żebym się budziła.
 To dobrze. Myślę, że wracasz do zdrowia. Zdaje się, że
miałaś dwunasto- czy dwudziestoczterogodzinną wirusówkę.
Siedziałam i jadłam jajka, kiedy nagle uderzyła mnie pewna
myśl. Odwróciłam się do niego.
 Kto prowadzi bar?
Roześmiał się.
 O tym teraz myślisz?
 Z jakiś dziwnych powodów właśnie mnie to uderzyło.
 Maddie, Candi, a moi rodzice trzymają wszystko w kupie.
 Wspomniałeś, że Cody odeszła. Mogę wiedzieć dlaczego?
 spytałam, rozsmarowując dżem na toście.
 Była mną zainteresowana, a ja musiałem jej odmówić.
Sądzę, że poczuła, że nie będzie już mogła dla mnie pracować.
 Powiedziałeś, że skończyłeś ze mną, a jednak się tu
pojawiłeś.
 Powiedziałem wiele rzeczy, Lily, których nie miałem na
myśli.
Dzwonek mojego telefonu przerwał nam rozmowę.
Podniosłam go z nocnej szafki.
 Cześć, Adalynn.
 Cześć, Lily. Mam złe wieści. Sesja zdjęciowa została
przeniesiona na przyszły miesiąc.
 Co? Dlaczego?
 Cholerny projektant nie zrobił na czas kostiumów. Chyba z
powodu jego chorej matki. Nie wiem. W każdym razie miał
dostarczyć je wczoraj do hotelu, ale jak mógł to zrobić, skoro ich
nie skończył? Bał się do mnie zadzwonić i powiedzieć, że jest do
tyłu z terminem.
 To niedobrze.
 Mów do mnie jeszcze. Ale ty zostań do końca tygodnia i
ciesz się Nowym Jorkiem. I zrób coś dla mnie. Wyszukaj kilka
różnych miejsc do sesji. Jesteś kreatywna i wiem, że znajdziesz coś
niesamowitego.
 Dzięki Adalynn. Odezwę się niebawem.  Rozłączyłam się
i westchnęłam.
 O co chodzi?
 Sesja zdjęciowa odbędzie się dopiero w przyszłym
miesiącu. Adalynn powiedziała mi, żebym została do końca
tygodnia i wyszukała kilka miejsc.
 Szkoda.
 Tak, ale dobra strona to taka, że dojdę do siebie, prawda
Leo?  powiedziałam, całując w mordkę swoją śnieżną panterę.
Rozdział 31
LUKE
Kiedy skończyliśmy śniadanie, odstawiłem tace na stół, i
wyjrzałem przez okno. Zauważyłem, że pada.
 Pada deszcz.
 Deszcz? Jak to?
 No, nie żartuję. Minęło trochę od tego, kiedy Kalifornia go
widziała.
Teraz, gdy sesja fotograficzna została odwołana,
zastanawiałem się, czy to jest właściwy moment, żeby
porozmawiać. Potrzebowałem tego bardzo, bo bardzo za nią
tęskniłem. Nawet jeśli ostatnie dni były cudowne, musieliśmy
porozmawiać. Podszedłem do łóżka i wziąłem ją za rękę.
Doskonale wiedziała, do czego zmierzam, bo zauważyłem strach w
jej oczach.
 Kochanie, musimy porozmawiać i musimy to zrobić teraz.
Wzięła krótki oddech, zabrała rękę i powiedziała:.
 Wiem.
 Tamta noc to był szok dla nas obojga i nie jestem dumny z
tego, jak sobie z tym poradziłem. Nie powinienem był odchodzić
od ciebie i bardzo za to przepraszam. Chciałabym wymazać tamtą
noc i zacząć od nowa.
 Nie powinieneś był mnie wtedy zostawiać.  Zaczęła
płakać.  Mogłeś zostać i mogliśmy o tym pogadać. Byłam w
takim samym szoku jak ty, a ty nie kochałeś mnie wystarczająco,
żeby ze mną zostać. Odszedłeś jak wszyscy inni w moim życiu! 
wykrzyczała, dzgając mnie palcem.
 Lily, przepraszam, ale ty też musisz zrozumieć, co znaczyło
zobaczenie tego zdjęcia. Co ja czułem. Wszystko przelatuje przez
moją głowę. Myśl, że rozmawialiśmy, nim przeniosłaś się do Santa
Monica, i to, że patrzyliśmy sobie głęboko w oczy, nim jeszcze
poznaliśmy nasze imiona, jest niezwykła. Lily byłaś mi
przeznaczona, poczynając od dnia, w którym podeszłaś do mojego
stolika.
LILY
Mój Boże, nie mogłam tego zrobić, nie wiedziałam, co
powiedzieć. Miałam ściśnięte gardło. Był załamany teraz, ale [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • goskas.keep.pl
  •