[ Pobierz całość w formacie PDF ]
mi nie tylko s� dla kretów przeznaczone, a �ywio� ognia nie na to jest stworzony, aby pozosta� nieu�yteczny i pusty.
Nauczysz si� teraz - mówi znowu - panowa� nad ca�� natur�; Bóg jeden b�dzie twoim panem, m�drcy b�d� tylko twymi
równymi. Istoty najpot�niejszego rozumu ubiega� si� b�d� o s�u�enie ci; demony nie odwa�� si� razem na jednym miejscu
z tob� przebywa�, na dxwi�k twojego g�osu wpadn� w otch�a�, a duchy wszystkich czterech �ywio�ów b�d� si� spó�ubiega�
o szcz�Scie s�u�enia twoim rozkazom. Wielbi� ci�, o wielki Bo�e! i� ukoronowa�eS cz�owieka tak ogromn� chwa�� i uczyni-
�eS go nieograniczonym monarch� wszystkich dzie� Twej r�ki.
Rozumie ci� samo przez si�, i� aby tego dost�pi� trzeba wype�ni� pewne warunki, które ca�� t� nauk� o duchach, wró�kach,
rusa�kach etc. jeszcze bardziej czyni� poetyczn� i zajmuj�c�.
106
II. Rmier�
Gotujcie si� do S�du: ostatnia dobiega godzina.
S�d ostateczny Yunga
WSCHODZ�CE S�O�CE klejnotami t�czowego Swiat�a zasypa�o niebo i przez otwarte
okno razem z tchnieniem Swie�ego poranku ró�owym blaskiem otoczy�o Kosmopolit� na
wysokim �o�u zas�anym kobiercem.
Wspania�ej bledniej�cej twarzy, jakby z niej wo�no ogie� �ycia ust�powa�, �aden rys si� nie
zmienia�, nic zewn�trz bliskiego jego ko�ca nie zwiastowa�o.
Obok �o�a w g�owach siedzia�a smutna Arminia i �zy po licach jej pomyka�y; w nogach sta�
S�dziwoj i trwo�liwym wzrokiem wpatrywa� si� w le��cego.
- Ty nie umrzesz, nie opuScisz nas - mówi�a z cicha Arminia - dot�d nie by�eS s�aby, tak na-
gle, ja nie pojmuj�; przecie� sam umieraj�cych leczy�eS... - i p�acz nie pozwoli� jej mówi�
dalej.
Kosmopolita uSmiechn�� si� �agodnie i s�abiej�c� r�k� bior�c j� za d�o� drug� r�k� poda�
S�dziwojowi i rzek�:
- Wspominajcie mnie czasem, gdy ofiara si� spe�ni i ju� mi�dzy wami nie b�d�, starajcie si�,
aby pró�n� nie by�a...
Lecz S�dziwoj coraz wi�cej pomi�szany zawo�a�:
- Je�eli istotnie Smier� twoja tak bliska, wi�c ca�a twoja sztuka by�a udaniem! Wi�c chlubi�eS
si� pot�g�, której nie posiadasz? Ca�a cudownoS�, któr�S �y� otoczony, i eliksir s� z�udzeniem,
bo inaczej czy�byS umiera�? Dlaczegó� chcesz unieS� do grobu tajemnic�? - Teraz czas, mo-
�esz mi j� powierzy�; bogaty doSwiadczeniem, przysi�gam, nie wyjawi� jej nikomu, a na z�e
u�y� ju� nie potrafi�! - Przecie� zgon twój zada wyraxne k�amstwo twojemu �yciu! Widz�, i�
tajemnica robienia z�ota jest prost� recept� i je�eli nie chcesz skona� obarczony przekle�-
stwem, wys�uchaj mi� i wyjaw sposób robienia kamienia m�drców.
Ale Kosmopolita odwróci� si� ku swej �onie i rzek�:
- Ty wiesz, ukochana, �e bogactwa nie s� szcz�Sciem; tych, którzy je za cel swego �ywota
k�ad�, zrzucaj� z tronu wysokiej godnoSci cz�owieka zamieniaj�c ich na zwierz�ta.
- Pami�taj, Arminio, nie kupuj uczu�, bo prawdziwe uczucia s� bez ceny. DoSwiadczaj
i walcz, a chocia� tu nieszcz�Sliwa, tam uzyskasz palm�.
- Ty zaS s�aby i niewierny uczniu mój - rzek� do S�dziwoja, pokazuj�c mu na r�ku blizny po
torturach zostawione - patrz, czy przysz�oby do tego, gdybym kiedykolwiek mia� wyjawi�
tajemnic�. *
- OczyS� dusz� z rdzy egoizmu w jednym prawdziwym uczuciu, a zrozumiesz rozkosz po-
Swi�cenia si� dla drugich...
107
- Ja zostawiam ci skarb, a to b�dzie wspomnienie zgonu mojego, wspomnienie to uwolni ci�
od przeSladowcy wroga...
Na to imi� dr�enie przebieg�o cia�o S�dziwoja; umieraj�cy wzi�� znowu za r�ce swoj� �on�
i ucznia i wpatrywa� im si� w oczy. A wtedy czu�, jakby po promionach z jego xrenic id�cych
jakiS b�ogi pokój po jego duszy si� rozlewa�, obce mySli i czucia, jakaS nowa si�a i �ycie
w niego wst�powa�y, i cho� nie bez trwogi, magnetyczny, rozkoszny, czu� poci�g do tego
wzroku. Lecz wtem s�o�ce tylko co wesz�e g�ste chmury okry�y, zaciemni�o si� w pokoju,
czarowny uSmiech umili� usta le��cego, i gdy zbli�y� si� do jego twarzy, boleS� serce m�o-
dzie�ca Scisn�a - dusza m�drca ju� opuSci�a ziemskie swoje mieszkanie.
______________________
* S� to istotnie s�owa Kosmopolity, skoro S�dziwoj nalega� na niego o wydanie tajemnicy.
108
III. Zwierzenie si�
...wierz�, �e wasze uroki
Zdolne s� gwiazdy Sci�ga�, tamowa� potoki.
Propercjusz, Elegia I
OD CZASU RMIERCI Kosmopolity S�dziwoj pozostawa� w stanie odr�twienia, oboj�tnoSci
na wszystko, jakby po d�ugiej i niebezpiecznej chorobie przychodzi� do siebie i ogl�da� si�
woko�o. Min�o par� miesi�cy czasu, zwykle tak wolno i uci��liwie czo�gaj�cego si�, a jesz-
[ Pobierz całość w formacie PDF ]